Historie osób, które przeżyły
Osobiste historie związane z diagnozą, leczeniem i życiem po pokonaniu raka.
Dlaczego warto podzielić się swoją historią?
Zainspiruj innych
Pańska historia daje nadzieję pacjentom, u których niedawno zdiagnozowano chorobę, i pokazuje im, że nie są sami w tej walce.
Podnoszenie świadomości
Pomóż przełamać piętno związane z tą chorobą i edukuj innych na temat raka jąder, wczesnego wykrywania oraz znaczenia samobadania.
Buduj społeczność
Nawiąż kontakt z innymi osobami, które przeżyły chorobę, opiekunami i działaczami, którzy rozumieją Państwa sytuację i mogą zaoferować wsparcie.
Alex Soo
Diagnozę postawiono mi jesienią 2019 roku, gdy miałem 33 lata, a leczenie prowadziłem w szpitalu MD Anderson w Houston w Teksasie pod opieką dr. Matthew Campbella. Po odczuciu ostrego bólu w dolnej części pleców udałem się do lekarza pierwszego kontaktu, gdzie badanie ultrasonograficzne wykazało guz wielkości piłki do softballu, który owinął się wokół dolnej części aorty. Nie odczuwałem bólu ani nie miałem obrzęku w jądrach – nowotwór w tym miejscu już się wyczerpał i rozprzestrzenił do układu limfatycznego.
Doug Carey
Historia choroby Douga Careya związanej z rakiem jądra rozpoczęła się od czegoś, co wielu mężczyznom mogłoby umknąć – nietypowej zmiany, którą zauważył podczas rutynowego samobadania. Nie była to wyraźna grudka ani guzek wielkości ziarenka grochu, ale coś innego w jego lewym jądrze, co rzucało się w oczy. Po dwóch tygodniach niepewności i samokontroli lewe jądro Douga znacznie powiększyło się i pojawił się wyraźny guzek. To skłoniło go do wizyty u lekarza, a wkrótce potem otrzymał diagnozę, która zmieniła jego życie: rak jądra.
Brett Samson
Historia Bretta Samsona związana z rakiem jądra rozpoczęła się, gdy poczuł ból w dolnej części pleców. Początkowo nie przywiązywał do tego wagi, sądząc, że ból ustąpi samoczynnie. Jednak dolegliwości wkrótce nasiliły się, rozprzestrzeniając się na mosznę. Zdając sobie sprawę, że dzieje się coś poważnego, Brett zwrócił się o pomoc. Wizyta w przychodni pogotowia ratunkowego okazała się bezowocna, ponieważ nie dysponowano tam niezbędnymi badaniami, ale wizyta na oddziale ratunkowym przyniosła jasność: badanie ultrasonograficzne ujawniło problem i szybko zaplanowano mu konsultację u urologa.
Dan Wheeler
Historia Dana Wheelera związana z rakiem jądra rozpoczęła się nieoczekiwanie. Po długim weekendzie spędzonym na polowaniu odkrył guzek po lewej stronie. Zaniepokojony Dan zgłosił się do lekarza, co doprowadziło do diagnozy raka jądra, która całkowicie zmieniła jego życie.
Justin Birckbichler
Był rok 2016. Justin Birckbichler miał 25 lat. W ciągu dnia uczył w czwartej klasie, a niedawno ukończył bieg Spartan Race. Był, podobnie jak wielu 25-latków, w tak dobrej kondycji fizycznej i zdrowiu, że od lat nie odwiedzał lekarza.
Ryan Jackson
Ryan Jackson to osoba o silnym charakterze, która dwukrotnie zmagała się z rakiem jądra. Urodził się i wychował w Delbarton w stanie Wirginia Zachodnia, gdzie spędził większość swojego życia, zanim w 2012 roku przeniósł się do Knoxville w stanie Tennessee. Obecnie mieszka w Mooresville w stanie Karolina Północna wraz ze swoim partnerem, Devonem Rouse’em. Ryan znany jest z tego, że początkowo zachowuje się dość powściągliwie, ale gdy lepiej kogoś pozna, staje się bardzo serdeczny. Rodzina Ryana składa się z jego brata Cory'ego, który nadal mieszka w Delbarton, oraz rodziców, Tiny i Allena, mieszkających w Johnson City w stanie Tennessee. Karierę w służbach mundurowych rozpoczął w 2019 roku, a w wolnym czasie lubi zdobywać nowe doświadczenia wraz ze swoim partnerem, podróżować, spędzać czas nad jeziorem, spotykać się z przyjaciółmi, jeździć na quadach oraz chodzić na siłownię.
Steve Gavers
W 1994 roku, gdy Steve Gavers miał 32 lata, pracował na budowie, grał w czterech drużynach softballowych i od 16 lat nie był u lekarza. Wtedy jednak zaczął odczuwać lekki ból w miejscu, gdzie ocierała się o niego lewa przednia kieszeń. Było to uciążliwe, ale nie na tyle, by go powstrzymać, więc przez jakiś czas znosił ten ból.
John Dougherty
„Wszystko wygląda dobrze i mamy wiele możliwości do wyboru. Proszę pozwolić mi przeprowadzić szybkie badanie fizykalne, zanim pan wyjdzie”. Razem z żoną udaliśmy się do mojego urologa, aby uzyskać porady dotyczące płodności. Do tej pory nasze próby kończyły się niepowodzeniem i nie byliśmy do końca pewni, dlaczego tak się dzieje. Urodziłem się z wadą pęcherza, o której wiedzieliśmy, że stanowi niewielką przeszkodę w posiadaniu dziecka. Lekarz szybko jednak zapewnił nas, że nie powinno to stanowić problemu i że mamy do wyboru wiele opcji.
Brent Dirks
To dość dziwne podejście, ale wiem, że mój nowotwór nie dotyczył wyłącznie mnie. Co to w ogóle oznacza? Oznacza to, że nowotwór pomaga mi pomagać innym. Zawsze byłem osobą, która pomagała innym. Jestem najstarszym z pięciorga rodzeństwa; mój ojciec był policjantem, a matka pielęgniarką na oddziale ratunkowym. Nie miałem wyboru. Służba publiczna mam we krwi. Postawiłem na kompromis i zostałem strażakiem-ratownikiem medycznym. Wiedziałem o ryzyku związanym z wchodzeniem do płonących budynków i szalonymi kierowcami na autostradzie, gdy udzielamy pomocy ofiarom wypadków samochodowych, ale nigdy nie zastanawiałem się zbytnio nad tym, jak ta praca może wpłynąć na moje zdrowie. Wszyscy starsi koledzy mają problemy z kręgosłupem, więc starałem się dbać o zdrowie i aktywność fizyczną oraz „stosować prawidłową technikę podnoszenia”.
Zak Pendleton
Było to 10 maja 2016 roku, kiedy udałem się na rutynowe badania lekarskie. Moim prawdziwym zamiarem było po prostu załatwić tę sprawę, aby zachować zniżkę na miesięczną składkę ubezpieczenia zdrowotnego. Podczas wizyty zastanawiałem się, dlaczego w ogóle musieliśmy przechodzić przez tę serię pytań dotyczących mojego stanu zdrowia. „Jestem zdrowy” – pomyślałem sobie. Przygotowywałem się do 100-milowej przejażdżki rowerowej, która miała odbyć się za cztery dni, i w większości czułem się gotowy do startu. „Każdy, kto jest w stanie przejechać 100 mil na rowerze, nie musi martwić się o badania lekarskie”.
Scott Mitchell
Cała ta historia zaczęła się całkiem niewinnie. Odczuwałem ból pleców. Lubię uważać się za prawdziwego mężczyznę, więc przypisałem ten ból moim męskim treningom. Tak, to było to – musiałem naciągnąć lub zerwać mięsień podczas podnoszenia ciężarów.
Gabe Barcenas
Cała ta historia zaczęła się całkiem niewinnie. Odczuwałem ból pleców. Lubię uważać się za prawdziwego mężczyznę, więc przypisałem ten ból moim męskim treningom. Tak, to było to – musiałem naciągnąć lub zerwać mięsień podczas podnoszenia ciężarów.
Mark R. Zeiler
1984 r. – Usunięcie prawego jądra oraz węzłów chłonnych po obu stronach, od dolnej części żeber aż po biodra
1986 – Usunięcie lewego jądra
Jedynym zastosowanym sposobem leczenia była hormonalna terapia zastępcza. Gdy wyniki badań wszystkich węzłów chłonnych okazały się negatywne, nie poddano mnie żadnemu dalszemu leczeniu. Przez kolejne 3 lata byłem pod ścisłą obserwacją. Obecnie odbywam jedynie coroczne badania kontrolne.
Rak jądra może być jednym z nowotworów o najwyższym wskaźniku wyleczalności, o ile uda nam się przełamać piętno związane z tematem samodzielnego badania jąder. A w przypadku wykrycia guzka należy niezwłocznie poddać się badaniom.
Ronald Bye
Każdy z nas ma swoją historię do opowiedzenia. Dobra historia ma początek, środek i zakończenie. Moja historia ma wiele początków i, na szczęście, jak dotąd nie ma końca. Jest to opowieść o przetrwaniu, odrodzeniu, odnalezieniu własnego głosu i wreszcie o uzdrowieniu. Zaledwie kilka lat po tym, jak Richard Nixon wypowiedział wojnę rakowi, usłyszałem te fatalne słowa: „Ma pan raka”. Miałem 20 lat i byłem żonaty od 11 miesięcy, 3 tygodni i 2 dni. Próbowałem odnaleźć się w świecie i zamierzałem rozpocząć życie z moją młodą żoną. Był czerwiec 1975 roku i odczuwałem dokuczliwy ból w pachwinie, który przypisywałem pracy na budowie i prawdopodobnej przepuklinie. Udałem się na pogotowie, aby się zbadać, ale nie stwierdzono niczego niepokojącego i zalecono mi wizytę u urologa. W większości zignorowałem tę sugestię, ponieważ naprawdę nie chciałem iść do lekarza, ale moja żona nieustannie nalegała, abym to zrobił. W końcu, na początku sierpnia, umówiła mnie na wizytę i po prostu kazała mi iść.
Mike Stapleton
Jestem ratownikiem medycznym wyższego stopnia w służbie ratowniczej hrabstwa Beaufort, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku sześciu, czterech i dwóch lat. Właśnie przyjąłem tę posadę i przygotowywałem się do przeprowadzki z rodziną z Augusta w stanie Georgia do Beaufort w Karolinie Południowej, kiedy wkrótce po rozpoczęciu pracy zacząłem odczuwać ból. Założyłem, że to naciągnięcie mięśnia spowodowane ciągłym schylaniem się, podnoszeniem i ciągnięciem.
Larry Hughson
Moja historia nie dotyczy sportu ani odchudzania, ale walki. Niedawno zdałem sobie sprawę, że czeka mnie walka mojego życia. W moim narożniku miałem już moją piękną żonę (Tammy), rodzinę i kilku bliskich przyjaciół.
Michael Sileno
W tym roku mija 15 lat, odkąd jestem wolny od raka. Ostatnią chemioterapię przeszedłem tuż przed Bożym Narodzeniem 1997 roku. Napisałem ten tekst, aby udokumentować swoje doświadczenia z okresu, kiedy jako 17-latek zmagałem się z chorobą w ostatniej klasie liceum. Poniżej zamieszczam go w oryginalnej formie. Niektóre informacje są nieścisłe, na przykład ta dotycząca bezpłodności. Nie jest to już prawdą i nie wynika to z cudu, jak wspomniałam. Chcę wyraźnie zaznaczyć, że celowo nie wspomniałam o Bogu ani religii. Pogodziłam się ze swoimi przekonaniami jeszcze przed tym, co mnie spotkało, i poradziłam sobie z tym doskonale, pozostając sobą. Nie powinienem tego mówić, ale czytam tak wiele podobnych historii, w których cała zasługa przypisywana jest czemuś innemu niż osobie, która przez to przechodzi, tym, którzy ją wspierają, oraz tym, którzy leczą ją w oparciu o badania naukowe i wiedzę. To jak konkurs na to, „kto potrafi modlić się najgorliwiej”, co przynosi efekt przeciwny do zamierzonego.
Steve Heaviside
Rak to choroba, która wywraca życie do góry nogami. Szczególnie rak jądra może być wyniszczający i trudny do zniesienia. Kiedy w 2013 roku zdiagnozowano u mnie tę chorobę, dysponowałem niewielką ilością informacji i nie znałem osobiście nikogo, kto kiedykolwiek zmagał się z tą chorobą. Podczas operacji, intensywnej chemioterapii oraz szeregu niepokojących badań i kontroli naprawdę czułem się, jakbym był zdany wyłącznie na siebie. Fundacja Testicular Cancer Foundation jest dla mnie nie tylko platformą, dzięki której mogę podzielić się z Państwem swoją historią; jest to coś, co połączyło mnie z innymi odważnymi, niesamowitymi osobami, które znają tę walkę. Dzięki TCF mam przyjaciół w Teksasie, Illinois, Utah, Connecticut i innych stanach, którzy również przyczyniają się do szerzenia świadomości, wiedzy i zrozumienia na temat tej choroby. Żałuję, że nie miałem z kim się skontaktować, gdy po raz pierwszy zdiagnozowano u mnie raka jądra. Mam nadzieję, że każdy mężczyzna, u którego w przyszłości zdiagnozowany zostanie rak jądra, będzie świadomy, że ten system wsparcia i materiały edukacyjne są do jego dyspozycji.
Trey Velasco
Kiedy w marcu 1989 rokuzdiagnozowano u mnie raka jądra, nie miałem nikogo, z kim mógłbym porozmawiać o tym, z czym się zmagałem. Nie istniała żadna grupa wsparcia ani organizacja non-profit, w której miałbym okazję wysłuchać innych, nawiązać kontakt i podzielić się tym, przez co przechodziłem. Czasami spotykałem innego ocalałego, który życzył mi powodzenia w drodze do wyzdrowienia, choć robił to szeptem lub odciągając mnie na bok. Panowało wtedy takie piętno wstydu i zażenowania, że czułem się jeszcze bardziej niepewnie w związku z moją diagnozą. Dopiero gdy stałem się członkiem TCF Sp, znalazłem grupęmężczyzn, którzy doświadczyli tego samego co ja – choćoczywiście niektórzy z nich przeszli znacznie więcej niż ja. TCF dało mi możliwość spojrzenia na tę chorobę w pozytywnym świetle, zamiast czuć się nieadekwatnym i samotnym. Spotkałem osoby, które przeżyły chorobę i wyraziły to, co czułem przez cały czas, ale nigdy wcześniej nie miałem okazji przyjrzeć się tym uczuciom z bliska i osobiście w gronie innych osób, które przeszły przez to samo.
Cory Hentgen
Witam. Nazywam się Cory Hentgen i trzy lata temu zdiagnozowano u mnie raka jądra. Przeszedłem operację usunięcia prawego jądra, a cztery tygodnie później trzytygodniową chemioterapię. Nigdy nie zdecydowałem się na walkę z rakiem, ale od samego początku wiedziałem, że chcę wykorzystać swoje doświadczenia, aby pomagać innym. Natknąłem się na organizację Testicular Cancer Foundation i zauważyłem, że prowadzi ona świetny programedukujący innych na temat tej choroby oraz znaczenia wczesnego wykrywania poprzez comiesięczne samobadanie. Miałem okazję spotkać się z innymi osobami, które przeżyły chorobę, w ramach programu Speakers Bureau, i czerpałem z tego otuchę . Obecnie mam zaszczytco semestr rozmawiać z chłopcami z drugiej klasy liceum na temat znaczenia wczesnego wykrywania raka jądra. Jeśli uda mi się uratować choćby jedno życie, ta droga była tego warta.